Maya uwielbiała patrzeć na zachody słońca. Każdego wieczoru szła na małe wzgórze niedaleko swojego domu. Stamtąd widziała całe niebo. Kolory zawsze ją zachwycały. Pomarańczowy, różowy i fioletowy mieszały się pięknie. Maya pracowała w zapracowanym biurze w mieście. Jej praca była stresująca i męcząca. Ale zachód słońca dawał jej spokój. Siedziała na starej drewnianej ławce na szczycie wzgórza. Ławka stała tam od wielu lat. Pewnego czwartkowego wieczoru Maya przyszła na wzgórze jak zwykle. Ale ktoś już siedział na ławce. To był starszy mężczyzna z białymi włosami. Patrzył na niebo z uśmiechem na twarzy. 'Dobry wieczór,' powiedziała Maya uprzejmie. 'Dobry wieczór,' odpowiedział mężczyzna. 'Proszę, niech pani siądzie. Jest dużo miejsca.' Maya usiadła obok niego. Oglądali zachód słońca razem w ciszy. Słońce powoli zachodziło za górami. 'Przychodziłem tu kiedyś z żoną,' powiedział mężczyzna cicho. 'Oglądaliśmy setki zachodów słońca z tej ławki.' Maya zauważyła smutek w jego głosie. 'Ona odeszła dwa lata temu,' kontynuował. 'Przykro mi to słyszeć,' powiedziała Maya łagodnie. Stary mężczyzna uśmiechnął się łagodnie. 'Niech pani się nie smuci. Mam piękne wspomnienia.' 'Każdy zachód słońca przypomina mi nasze szczęśliwe chwile.' Maya zastanawiała się nad jego słowami. Często martwiła się o pracę i przyszłość. Ale ten mężczyzna znajdował radość w prostych rzeczach. 'Jak pan ma na imię?' zapytała Maya. 'Mam na imię Henry,' powiedział. 'Jestem Maya. Miło mi pana poznać.' Henry skinął głową życzliwie. 'Często tu pani przychodzi?' zapytał. 'Tak, prawie każdego wieczoru,' odpowiedziała Maya. 'Zachód słońca pomaga mi się zrelaksować po pracy.' Henry popatrzył na nią w zamyśleniu. 'To wspaniałe. Wielu ludzi zapomina się zatrzymać i popatrzeć.' 'Pędzą przez życie, nie widząc jego piękna.' Niebo pociemniało. Pierwsze gwiazdy zaczęły się pojawiać. Henry wstał powoli. 'Powinienem już iść do domu,' powiedział. 'Dziękuję za towarzystwo, Mayo.' 'Czy jeszcze się spotkamy?' zapytała Maya. 'Być może,' uśmiechnął się Henry. 'Zachody słońca zawsze tu będą.' Zszedł powoli ze wzgórza. Maya została na ławce jeszcze chwilę. Myślała o tym, co powiedział Henry. Życie było krótkie i cenne. Małe chwile mogły przynieść wielkie szczęście. Od tego dnia Maya patrzyła na zachody słońca inaczej. Zauważała więcej kolorów i więcej szczegółów. Doceniała każdy piękny wieczór. A czasem widziała też Henry'ego na ławce. Zostali dobrymi przyjaciółmi, którzy dzielili się zachodami słońca.

Polish Story (A2)Patrzenie na zachód słońca
This A2 Polish story is designed for elementary learners. Click any word for instant translation and build your vocabulary as you read.
aboutStory
Maya znajduje spokój, obserwując zachody słońca ze wzgórza niedaleko swojego domu. Pewnego wieczoru spotyka starszego mężczyznę, który dzieli się swoją mądrością o docenianiu prostych chwil w życiu.
1 / 58
🇵🇱Polski→🇬🇧English
Linked wordUnderlined wordOther words
Comprehension Questions
4 questions
1
Dokąd Maya chodziła każdego wieczoru?
2
Co się stało z żoną Henry'ego?
3
Dlaczego Maya przychodziła na wzgórze każdego wieczoru?
4


