Wiele tygodni minęło i portret był wreszcie ukończony. Basil pracował nad nim każdego dnia z wielką starannością. Lord Henry przyszedł do pracowni na ostateczne odsłonięcie. Trzej mężczyźni stali przed zakrytym obrazem. 'Czy jesteś gotowy to zobaczyć, Dorian?' zapytał Basil nerwowo. 'Oczywiście. Czekałem na tę chwilę.' Basil zdjął materiał, który zakrywał obraz. Dorian cofnął się i sapnął z zaskoczenia. Portret był absolutnie piękny. Ukazywał go stojącego w miękkim złotym świetle. Jego twarz była doskonała, oczy jasne i czyste. Jego usta układały się w łagodny, niewinny uśmiech. 'To twoje najlepsze dzieło, Basil,' powiedział Lord Henry. 'Musisz wysłać go na wystawę sztuki w przyszłym miesiącu.' Ale Dorian ich nie słuchał. Stał zamarznięty, wpatrując się we własny wizerunek. Słowa Lorda Henry'ego rozbrzmiewały w jego umyśle. Pewnego dnia będziesz stary, brzydki i pomarszczony. Spojrzał na portret, potem na swoje ręce. Jego ręce staną się chude i pokryte plamami starczymi. Jego twarz stanie się poorana zmarszczkami i zmęczona. Ale portret pozostanie na zawsze młody. Pozostanie piękny, gdy on będzie się starzał. Uczucie ostrej zazdrości wypełniło jego serce. 'Co się dzieje, Dorian?' zapytał Basil z troską. 'Nie podoba ci się obraz?' Dorian odwrócił się do nich ze łzami w oczach. 'Czy mi się podoba? Jestem o niego zazdrosny.' 'Dlaczego on ma zachować to, co ja muszę stracić?' 'Każda chwila zabiera mi coś.' 'Każda chwila daje coś więcej portretowi.' Basil wpatrywał się w Doriana w zszokowanym milczeniu. Lord Henry obserwował z ciekawym uśmiechem. 'Jak to smutne,' kontynuował Dorian gorzko. 'Stanę się stary, okropny i straszny.' 'Ale ten obraz zawsze pozostanie młody.' 'Nigdy nie będzie starszy niż ten szczególny dzień czerwca.' Rzucił się na kanapę i ukrył twarz w dłoniach. 'Gdyby tylko było odwrotnie,' zawołał. 'Gdyby tylko obraz mógł się zmieniać, a ja mógłbym pozostać młody.' 'Oddałbym za to swoją duszę!' 'Oddałbym za to wszystko!' W pokoju zapadła cisza po jego desperackich słowach. Basil wyglądał blado i był zdenerwowany. 'Dorian, nie wolno ci mówić takich rzeczy.' 'Ten obraz sprawił ci ból. Zniszczę go.' Wziął nóż ze stołu. 'Nie!' Dorian zerwał się i chwycił go za ramię. 'To byłoby morderstwo, Basil! Nie pozwolę ci!' 'Cieszę się, że w końcu doceniasz moją pracę,' powiedział Basil chłodno. Lord Henry zaśmiał się z tej dramatycznej sceny. 'To twoja sprawka, Harry,' powiedział Basil ze złością. 'Napełniłeś mu głowę bzdurami o młodości i urodzie.' 'Powiedziałem mu tylko prawdę,' odparł Lord Henry spokojnie. 'Lepiej, żeby dowiedział się teraz niż później.' Dorian spojrzał ponownie na portret. Jego piękna namalowana twarz uśmiechała się do niego. Czuł teraz dziwną więź z nim. 'Musisz mi dać ten obraz, Basil.' 'Należy do ciebie,' powiedział Basil. 'Zawsze był twój.' Dorian uśmiechnął się po raz pierwszy tego popołudnia. 'Będę go pielęgnował na zawsze,' powiedział. 'Chodźcie, zjedzmy obiad,' powiedział Lord Henry. 'Wystarczająco dużo dramatu jak na jeden dzień.' Razem opuścili pracownię. Dorian obejrzał się raz na portret. Zastanawiał się, co może przynieść jego życzenie. Nie wiedział jeszcze, że niektóre życzenia nigdy nie powinny być wypowiadane. I nie wiedział, ile go to będzie kosztować. Ale los już go usłyszał.
B1Chapter 3 / 20494 words70 sentences
Rozdział 3: Życzenie
Chapter 3 · Portret Doriana Graya · B1 Polish. Tip: Click on any word while reading to see its translation. Take your time with each chapter and review the vocabulary before moving on.
Chapter Summary
Dorian widzi swój ukończony portret i jest uderzony własnym pięknem. Bojąc się starości, wypowiada desperackie życzenie, by portret starzał się zamiast niego.
1 / 70
🇵🇱Polski→🇬🇧English
Linked wordUnderlined wordOther words
Comprehension Questions
4 questions
1
Dlaczego Dorian był zazdrosny o swój własny portret?
2
Co Dorian zaoferował oddać w zamian za wieczną młodość?
3
Dlaczego Dorian powstrzymał Basila przed zniszczeniem obrazu?
4