Pewnego wieczoru Lord Henry otrzymał wizytę od Doriana. Oczy młodego mężczyzny błyszczały z podekscytowania. 'Harry, odkryłem coś cudownego,' powiedział Dorian. 'Jestem zakochany.' Lord Henry uniósł brew z zainteresowaniem. 'Kim jest ta szczęśliwa kobieta?' 'Ma na imię Sibyl Vane. Jest aktorką.' 'Aktorka?' Lord Henry uśmiechnął się. 'Jak romantycznie.' Dorian usiadł i zaczął opowiadać swoją historię. 'Pewnej nocy szedłem przez biedną część Londynu.' 'Minąłem mały, brzydki teatr z jasnymi światłami.' 'Mężczyzna przy drzwiach zaprosił mnie do środka.' 'Wystawiali Romeo i Julię.' 'Teatr był brudny, a publiczność ordynarna.' 'Ale wtedy Julia weszła na scenę.' Głos Doriana zmiękł na wspomnienie. 'Harry, była najpiękniejszą istotą, jaką kiedykolwiek widziałem.' 'Miała ciemnobrązowe włosy i oczy jak fiołki.' 'Jej usta były jak płatki róży.' 'A jej głos był czystą muzyką.' 'Sprawiła, że wszyscy inni na tej scenie zniknęli.' Lord Henry słuchał z rozbawieniem. 'A co zrobiłeś po przedstawieniu?' 'Poszedłem za kulisy, żeby ją poznać.' 'Dyrektor myślał, że jestem szalony, ale wpuścił mnie.' 'Kiedy zobaczyłem ją z bliska, padłem na kolana.' 'Powiedziałem jej, że jest największą artystką, jaką kiedykolwiek widziałem.' 'Spojrzała na mnie ze zdumieniem w oczach.' 'Ma zaledwie siedemnaście lat, Harry.' 'Nie wie nic o życiu.' 'Mieszka z matką w małym pokoju niedaleko teatru.' 'Są bardzo biedne.' 'Jak wzruszające,' powiedział Lord Henry sucho. 'Widziałeś ją od tamtej pierwszej nocy?' 'Co wieczór przez ostatnie trzy tygodnie.' 'Oglądałem ją jako Julię, Rozalindę, Imogenę.' 'Staje się inną osobą w każdej roli.' 'Kiedy umiera jako Julia, płaczę za każdym razem.' 'Nie wie, kim naprawdę jestem.' 'Powiedziałem jej, że mam na imię Książę z Bajki.' Lord Henry wybuchnął śmiechem. 'Książę z Bajki! Jak uroczo absurdalne.' 'To ona pierwsza mnie tak nazwała,' powiedział Dorian obronnym tonem. 'Powiedziała, że wyglądam jak książę z bajki.' 'A czy ta cudowna aktorka odwzajemnia twoje uczucia?' 'Tak! Kocha mnie całkowicie.' 'Pobierzemy się, Harry.' Uśmiech Lorda Henry'ego lekko przygasł. 'Małżeństwo? To dość poważna sprawa.' 'Myślałem, że chciałeś żyć, doświadczać wszystkiego.' 'To właśnie jest życie,' powiedział Dorian z pasją. 'Nigdy nie czułem się tak żywy.' 'Musisz przyjść i zobaczyć jej występ jutro wieczorem.' 'Wtedy zrozumiesz.' 'Chętnie przyjdę,' powiedział Lord Henry. 'Ale ostrzegam cię, Dorianie. Małżeństwo nie jest doświadczeniem.' 'Małżeństwo jest końcem doświadczeń.' Dorian potrząsnął głową z uśmiechem. 'Nie rozumiesz, Harry.' 'Sibyl jest inna niż inne kobiety.' 'Ona nie jest tylko kobietą. Ona jest wszystkimi kobietami.' 'Kiedy jest Julią, jest Julią.' 'Kiedy jest Rozalindą, jest Rozalindą.' 'Nie jestem zakochany w jednej kobiecie, lecz w stu.' Lord Henry nalał sobie kieliszek wina. 'Kiedy powiesz o tym Basilowi?' 'Napisałem do niego. On też jutro przyjdzie.' 'W takim razie wszyscy razem zobaczymy ten cud.' Dorian wstał, by wyjść, z sercem pełnym radości. Nie widział wątpliwości w oczach Lorda Henry'ego.
B1Chapter 4 / 20434 words70 sentences
Rozdział 4: Sibyl Vane
Chapter 4 · Portret Doriana Graya · B1 Polish. Tip: Click on any word while reading to see its translation. Take your time with each chapter and review the vocabulary before moving on.
Chapter Summary
Dorian szaleńczo zakochuje się w Sibyl Vane, młodej aktorce grającej Szekspira w małym teatrze. Opowiada o niej Lordowi Henry'emu.
1 / 70
🇵🇱Polski→🇬🇧English
Linked wordUnderlined wordOther words
Comprehension Questions
4 questions
1
Jak Dorian po raz pierwszy odkrył Sibyl Vane?
2
Jakiego przezwiska używa Sibyl wobec Doriana?
3
Jaka jest opinia Lorda Henry'ego na temat planu Doriana, by poślubić Sibyl?
4