Następnego dnia postanowiłem zwiedzić okolicę. Szedłem przez wrzosowisko w kierunku domu widocznego w oddali. Ścieżka była wąska i wiła się między połaciami bagna. Ziemia była miękka i mokra w wielu miejscach. Nagle usłyszałem, że ktoś do mnie woła. Szczupły mężczyzna biegł w moją stronę z siatką na motyle. 'Stać!' krzyknął. 'Idzie pan prosto w Bagno Grimpen!' Spojrzałem w dół i zobaczyłem, że ziemia przede mną drży. To było śmiertelne bagno, które pochłonęłoby wszystko. 'Dziękuję,' powiedziałem, gdy mężczyzna mnie dogonił. 'Być może uratował mi pan życie.' 'Jestem Jack Stapleton,' powiedział mężczyzna z uśmiechem. 'Jestem przyrodnikiem i badam tutaj owady.' 'Pan musi być doktorem Watsonem z Baskerville Hall.' 'Skąd pan wie, kim jestem?' zapytałem. 'Doktor Mortimer mi o panu opowiadał,' wyjaśnił Stapleton. 'Wieści szybko się rozchodzą na wrzosowisku.' 'Proszę, niech pan wstąpi do mnie na herbatę.' Poszedłem z nim do Merripit House. To był mały, ale przyjemny budynek na skraju wrzosowiska. Piękna kobieta wyszła, żeby nas przywitać. 'To moja siostra, Beryl,' powiedział Stapleton. Panna Stapleton miała ciemne włosy i uderzające oczy. Wyglądała na zdenerwowaną i dziwnie na mnie patrzyła. 'Niech pan wraca!' wyszeptała z nagleniem, gdy brat nie patrzył. 'Niech pan natychmiast wróci do Londynu!' Byłem zdezorientowany jej ostrzeżeniem. 'Dlaczego miałbym wyjechać?' zapytałem. 'Nie mogę wyjaśnić, ale proszę mi uwierzyć,' powiedziała. 'To miejsce jest dla pana niebezpieczne.' Zanim zdążyłem odpowiedzieć, Stapleton wrócił. Jego siostra natychmiast zmieniła wyraz twarzy. Uśmiechnęła się i zachowywała jakby nic się nie stało. Piliśmy herbatę i rozmawialiśmy o wrzosowisku. Stapleton opowiedział mi o niebezpiecznych bagnach. 'Człowiek lub koń może zatonąć w kilka sekund,' wyjaśnił. 'Jestem jedynym, który zna bezpieczne ścieżki.' Gdy rozmawialiśmy, dziwny dźwięk rozniósł się po wrzosowisku. To było głębokie, smutne wycie, które zdawało się dochodzić zewsząd. 'Co to było?' zapytałem, czując dreszcz. Twarz Stapletona pobladła. 'Miejscowi mówią, że to pies Baskervillów.' 'Wierzy pan w takie rzeczy?' zapytałem. 'Jestem człowiekiem nauki,' powiedział Stapleton. 'To prawdopodobnie tylko ptak lub jakieś inne zwierzę.' Ale jego siostra wyglądała na przerażoną. Podziękowałem im za herbatę i ruszyłem w drogę powrotną. Panna Stapleton odprowadzała mnie przez krótki odcinek. 'Przepraszam za moje wcześniejsze słowa,' powiedziała. 'Myślałam, że pan to Sir Henry.' 'Proszę zapomnieć o tym, co powiedziałam.' Odwróciła się i pospieszyła z powrotem do domu. Wróciłem do Baskerville Hall pogrążony w myślach. Dlaczego mnie ostrzegła, myśląc, że jestem Sir Henrym? O jakim niebezpieczeństwie wiedziała? I co to był za straszny dźwięk na wrzosowisku? Musiałem natychmiast napisać do Holmesa. Sprawy stawały się coraz bardziej tajemnicze z każdym dniem. I bałem się, że niebezpieczeństwo się zbliża.
B1Chapter 7 / 15411 words60 sentences
Stapletonowie z Merripit House
Chapter 7 · Pies Baskerville'ów · B1 Polish. Tip: Click on any word while reading to see its translation. Take your time with each chapter and review the vocabulary before moving on.
Chapter Summary
Watson poznaje przyrodnika Stapletona i jego piękną siostrę, i prawie ginie w Bagnie Grimpen.
1 / 60
🇵🇱Polski→🇬🇧English
Linked wordUnderlined wordOther words
Comprehension Questions
4 questions
1
Co Watson odkrył o kamerdynerze Barrymorze w nocy?
2
Jaką tajemnicę ukrywała pani Barrymore?
3
Co się stało, gdy Watson i Sir Henry ścigali kogoś na wrzosowisku?
4