Emma kochała zwierzęta bardziej niż cokolwiek innego na świecie. Mieszkała w małym mieszkaniu, gdzie zwierzęta nie były dozwolone. Pewnego dnia Emma zobaczyła ogłoszenie na tablicy ogłoszeń. 'Poszukiwany opiekun zwierząt! Dobre wynagrodzenie! Zadzwoń do pani Johnson.' Emma natychmiast zadzwoniła pod numer i dostała pracę. Pani Johnson miała trzy zwierzęta: psa o imieniu Max, kota o imieniu Whiskers i królika o imieniu Fluffy. 'Jadę na wakacje na dwa tygodnie,' wyjaśniła pani Johnson. Pokazała Emmie, gdzie przechowywana jest karma dla zwierząt. 'Max musi być wyprowadzany dwa razy dziennie, rano i wieczorem.' 'Whiskers jest bardzo niezależny, ale lubi być szczotkowany.' 'Fluffy potrzebuje świeżych warzyw każdego dnia i czystej wody.' Emma zapisała wszystko w notatniku, żeby nie zapomnieć. Pierwszego ranka Emma przybyła do domu pani Johnson o siódmej. Max był tak podekscytowany widząc ją, że podskoczył i polizał jej twarz. Emma zaśmiała się i założyła Maxowi smycz na poranny spacer. Przeszli przez park, a Max figlarnie gonił wiewiórki. Kiedy wrócili, Emma dała Maxowi śniadanie. Whiskers obserwował z parapetu, wyglądając na niezainteresowanego. Emma próbowała pogłaskać kota, ale Whiskers powoli odszedł. 'Nie martw się, w końcu cię przekonam,' powiedziała Emma do kota. Następnie Emma poszła sprawdzić Fluffy'ego, królika. Fluffy siedziała w swojej klatce, poruszając małym noskiem. Emma dała jej świeże marchewki i sałatę, i wymieniła wodę. Dni mijały szybko, gdy Emma opiekowała się trzema zwierzętami. Zaprzyjaźniła się z każdym z nich na różne sposoby. Max uwielbiał aportowanie w parku i długie spacery. Fluffy skakała po salonie, gdy Emma wypuszczała ją z klatki. I powoli nawet Whiskers zaczął ufać Emmie. Pewnego wieczoru kot wskoczył Emmie na kolana, gdy czytała. Emma była tak szczęśliwa, że prawie się rozpłakała. Pewnego dnia pojawił się problem. Max uciekł z ogrodu, gdy Emma przypadkowo zostawiła furtkę otwartą. Emma pobiegła za nim, głośno wołając jego imię. 'Max! Wracaj! Max!' Szukała w okolicy przez godzinę, czując się bardzo zaniepokojona. W końcu znalazła Maxa siedzącego przy stawie w parku. Obserwował kaczki pływające w wodzie. 'Tu jesteś!' powiedziała Emma z ulgą i przytuliła psa. Od tego dnia zawsze była bardzo ostrożna z furtką. Minęły dwa tygodnie i pani Johnson wróciła z wakacji. Była bardzo zadowolona, widząc, że wszystkie jej zwierzęta są zdrowe i szczęśliwe. 'Wykonałaś wspaniałą pracę, Emma!' powiedziała z wdzięcznością pani Johnson. Zapłaciła Emmie i dała jej duży napiwek jako podziękowanie. Emma była smutna, żegnając się z Maxem, Whiskersem i Fluffy. Ale pani Johnson obiecała, że Emma może ich odwiedzać w każdej chwili i znowu być ich opiekunką zwierząt.