Następnego ranka Basil Hallward przyszedł odwiedzić Doriana. Słyszał o śmierci Sibyl i był głęboko zaniepokojony. 'Dorianie, przyszedłem, gdy tylko się dowiedziałem.' 'Jak się czujesz? Tak mi przykro.' Dorian podniósł wzrok znad śniadania ze spokojnym uśmiechem. 'Dziękuję, Basilu. To miłe z twojej strony, że przyszedłeś.' Basil wpatrzył się w niego ze zdziwieniem. 'Wyglądasz... dobrze.' 'Czuję się całkiem dobrze. Dlaczego miałbym się nie czuć?' 'Ale Dorianie, kobieta umarła. Kobieta, którą kochałeś.' 'Tak, to bardzo smutne,' powiedział Dorian lekko. 'Ale nie można płakać wiecznie.' 'Harry mi wszystko wyjaśnił.' 'Jej śmierć była jak scena ze sztuki.' 'To było tragiczne, ale piękne.' Twarz Basila wyrażała szok. 'Dorianie, posłuchaj siebie! To bezduszne.' 'To wpływ Harry'ego przemawia, nie ty.' 'Być może. Ale Harry widzi świat jasno.' 'A teraz, czy możemy porozmawiać o czymś innym?' Basil rozejrzał się smutno po pokoju. 'Gdzie jest mój portret? Nie widzę go tutaj.' Dorian poczuł przebłysk strachu. 'Przeniosłem go na górę. Światło jest tam lepsze.' 'Czy mogę go zobaczyć? Chciałbym popatrzeć na swoją pracę.' 'Nie!' powiedział Dorian zbyt szybko. 'To znaczy, jest przykryty. Daję go oprawić.' Basil zauważył dziwną reakcję przyjaciela. 'Dobrze. Może innym razem.' Wyszedł wkrótce potem, bardziej zaniepokojony niż przedtem. Gdy tylko Basil wyszedł, Dorian podjął decyzję. Portret musiał być ukryty tam, gdzie nikt go nie znajdzie. Przypomniał sobie starą salę szkolną na szczycie domu. Nie był tam od lat. Nikt już tam nie chodził. To była idealna kryjówka. Wezwał służących, by mu pomogli. Zanieśli przykryty portret po wielu schodach. Stara sala szkolna była zakurzona i ciemna. Wyblakłe zasłony wisiały na oknach. Stare meble były przykryte białymi prześcieradłami. Dorian odprawił służących. Sam podniósł tkaninę z portretu. Tak, okrucieństwo wciąż było widoczne na namalowanej twarzy. Szybko go znowu przykrył. Zamknął drzwi na klucz i zatrzymał klucz przy sobie. Teraz jego tajemnica była bezpieczna. Nikt już nigdy nie zobaczy portretu. Później tego dnia Lord Henry przyszedł z wizytą. Przyniósł książkę owiniętą w żółty papier. 'Przyniosłem ci coś do czytania,' powiedział. 'To dziwna książka o młodym paryżaninie.' 'Spędza życie szukając przyjemności i piękna.' 'Myślę, że uznasz ją za interesującą.' Dorian wziął książkę z ciekawością. Zaczął ją czytać tej samej nocy. Nie mógł się od niej oderwać. Historia przemawiała do czegoś głęboko w nim. Bohater gonił za każdą przyjemnością bez poczucia winy. Zbierał piękne rzeczy i piękne doświadczenia. Moralność nic dla niego nie znaczyła. Liczyły się tylko doznania. Dorian czytał przez całą noc. Kiedy nadszedł świt, wciąż czytał. Ta książka miała stać się jego przewodnikiem. Pokazywała mu, jak żyć bez sumienia. Jak uczynić z samego życia dzieło sztuki. Z ukrytym portretem i książką w rękach. Dorian Gray był gotowy rozpocząć nowe życie. Życie niekończących się przyjemności i wiecznej młodości.
B1Chapter 9 / 20435 words70 sentences
Rozdział 9: Ukryty portret
Chapter 9 · Portret Doriana Graya · B1 Polish. Tip: Click on any word while reading to see its translation. Take your time with each chapter and review the vocabulary before moving on.
Chapter Summary
Basil przychodzi pocieszyć Doriana, ale zastaje go dziwnie spokojnego w obliczu śmierci Sibyl. Dorian postanawia ukryć portret w swoim dawnym pokoju szkolnym na górze.
1 / 70
🇵🇱Polski→🇬🇧English
Linked wordUnderlined wordOther words
Comprehension Questions
4 questions
1
Jak reaguje Basil, gdy widzi spokojne podejście Doriana do śmierci Sibyl?
2
Gdzie Dorian postanawia ukryć portret?
3
Co Lord Henry przynosi Dorianowi później tego dnia?
4