LingoStories AppLingoStories App
Opowieść wigilijna
B1Chapter 4 / 5729 words87 sentences

Strofa czwarta: Ostatni z duchów

Chapter 4 · Opowieść wigilijna · B1 Polish. Tip: Click on any word while reading to see its translation. Take your time with each chapter and review the vocabulary before moving on.

Chapter Summary

Duch Przyszłych Świąt pokazuje Scrooge'owi mroczną przyszłość, w której umiera samotnie i nieopłakiwany, a jego dobytek zostaje skradziony i sprzedany. Najbardziej druzgocące jest to, że Scrooge widzi, że Mały Tim również umarł, pozostawiając rodzinę Cratchitów ze złamanymi sercami.

1 / 87
🇵🇱Polski🇬🇧English
Linked wordUnderlined wordOther words
Widmo zbliżyło się powoli i cicho do Scrooge'a. Było okryte głęboko czarną szatą, która skrywała jego twarz i ciało. Widoczna była tylko jedna ręka, wyciągnięta i wskazująca. 'Jestem w obecności Ducha Przyszłych Świąt Bożego Narodzenia?' powiedział Scrooge. Duch nie odpowiedział, tylko wskazał przed siebie. 'Masz zamiar pokazać mi cienie rzeczy, które jeszcze się nie wydarzyły,' powiedział Scrooge. 'Czy tak, duchu?' Widmo nie dało żadnej odpowiedzi. 'Duchu Przyszłości!' zawołał Scrooge. 'Boję się ciebie bardziej niż jakiegokolwiek ducha, którego widziałem.' 'Ale wiem, że chcesz mi pomóc. Prowadź!' Znaleźli się w sercu miasta, wśród kupców. Grupa biznesmenów rozmawiała ze sobą. 'Nie, nie wiem o tym zbyt wiele,' powiedział jeden mężczyzna. 'Wiem tylko, że nie żyje.' 'Kiedy umarł?' zapytał inny. 'Zeszłej nocy, jak sądzę.' 'Co zrobił ze swoimi pieniędzmi?' zapytał czerwonolicy mężczyzna. 'Nie słyszałem,' powiedział pierwszy mężczyzna, ziewając. 'Prawdopodobnie będzie to bardzo tani pogrzeb,' powiedział inny. 'Nie znam nikogo, kto by poszedł.' 'Pójdę, jeśli będzie obiad!' powiedział czerwonolicy mężczyzna, i wszyscy się roześmiali. Scrooge znał tych mężczyzn, ale nie rozumiał, o kim rozmawiali. Duch zaprowadził go do ciemnej części miasta, której nigdy wcześniej nie widział. Ulice były brudne, sklepy zrujnowane, a ludzie brzydcy. Weszli do starego sklepu wypełnionego żelastwem, kośćmi i brudnymi szmatami. Stary człowiek siedział wśród swoich towarów, paląc fajkę. Weszły trzy osoby: praczka, sprzątaczka i pomocnik grabarza. 'Niech sprzątaczka idzie pierwsza!' powiedziała praczka. 'Niech pomocnik grabarza idzie drugi, a ja trzecia.' Sprzątaczka rzuciła swój tobołek na podłogę. 'Popatrzcie na te kotary łóżkowe!' powiedziała. 'Zdjęłaś je, kiedy on tam leżał martwy?' zapytał stary człowiek. 'Tak!' roześmiała się. 'A czemu nie? I tak nie miał ich używać.' Praczka pokazała swój tobołek z prześcieradłami i ręcznikami. Pomocnik grabarza zabrał koszulę z samych zwłok. 'Odstraszał wszystkich, kiedy żył,' powiedziała sprzątaczka. 'Więc teraz, kiedy umarł, my na tym korzystamy!' 'Duchu!' zawołał Scrooge, trzęsąc się od stóp do głów. 'Rozumiem. Los tego nieszczęśliwego człowieka mógłby być moim własnym.' 'Ale jeśli jest ktokolwiek, kto odczuwa emocje z powodu tej śmierci, pokaż mi!' Duch rozpostarł swoją ciemną szatę jak skrzydło. Kiedy opuścił szatę, byli w pokoju. Matka siedziała z dziećmi, czekając z niepokojem. Jej mąż wszedł, wyglądając na zmęczonego i smutnego, ale także dziwnie odciążonego. 'Czy to dobre czy złe wieści?' zapytała. 'Nie żyje,' powiedział mężczyzna. Twarz kobiety pokazała ulgę, potem wstyd. Byli winni temu człowiekowi pieniądze i bali się jego okrucieństwa. Teraz będą mieli czas, żeby spłacić kogokolwiek, kto przejmie dług. 'Duchu,' powiedział Scrooge, 'pokaż mi trochę czułości związanej ze śmiercią.' Duch zabrał go do domu Boba Cratchita. W środku było bardzo cicho. Dzieci siedziały nieruchomo i nikt nie mówił. Pani Cratchit szyła przy kominku. 'Ten kolor boli mnie w oczy,' powiedziała, odkładając pracę. 'Nie chciałabym, żeby wasz ojciec zobaczył je słabe, kiedy wróci do domu.' 'Spóźnia się dziś wieczorem,' powiedziało cicho jedno z dzieci. 'Chodził wolniej przez ostatnich kilka wieczorów,' powiedziała pani Cratchit. Rozległo się pukanie do drzwi. Bob wszedł i usiadł przy kominku. 'Byłem dziś na cmentarzu,' powiedział. 'To takie ładne zielone miejsce. Będziecie je często odwiedzać. Obiecałem mu, że będę.' Jego głos się załamał i zaczął płakać. 'Moje małe dziecko!' zawołał Bob. 'Moje małe dziecko!' Dzieci zebrały się wokół ojca, próbując go pocieszyć. Scrooge rozejrzał się za Małym Timem, ale nie mógł go znaleźć. 'Duchu,' powiedział Scrooge z ciężkim sercem, 'powiedz mi, kim był ten martwy człowiek.' Duch wskazał z dala od miasta w stronę cmentarza. Duch stanął wśród grobów i wskazał jeden z nich. 'Zanim spojrzę na ten kamień, odpowiedz mi na jedno pytanie,' powiedział Scrooge. 'Czy to cienie rzeczy, które będą, czy rzeczy, które mogą być?' Duch wciąż wskazywał na grób. Scrooge podczołgał się ku niemu, trzęsąc się po drodze. Przeczytał na kamieniu swoje własne imię: EBENEZER SCROOGE. 'Czy to ja jestem tym człowiekiem, który leżał na łóżku?' zawołał Scrooge, padając na kolana. Palec wskazał z grobu na niego i z powrotem. 'Nie, duchu! O nie, nie!' 'Duchu!' zawołał Scrooge, chwytając jego szatę. 'Wysłuchaj mnie!' 'Nie jestem już tym człowiekiem, którym byłem!' 'Po co mi to pokazujesz, jeśli nie mam już żadnej nadziei?' 'Dobry duchu, będę czcił Boże Narodzenie w moim sercu i postaram się zachować je przez cały rok.' 'Będę żył przeszłością, teraźniejszością i przyszłością.' 'Nie zamknę się na lekcje, których nauczyły mnie duchy.' 'Powiedz mi, że mogę zmienić te cienie!' W swojej walce Scrooge trzymał rękę ducha. Ale duch wyrwał się i zaczął się kurczyć. Widmo stawało się coraz mniejsze. Zapadło się w słupek łóżka. A słupek łóżka był jego własny.

Comprehension Questions

4 questions

1

Jak ukazał się Duch Przyszłych Świąt?

2

O czym rozmawiali biznesmeni w przyszłości?

3

Co Scrooge zobaczył na nagrobku na cmentarzu?

4

Co Scrooge obiecał Duchowi?

Vocabulary

27 words from this story

Continue Learning